GrainODM Logo
AI Innovation of the Year Winner
Studium Przypadku

Od pęsety do analizy obrazu: Oznaczanie zanieczyszczeń w ziarnie w zatwierdzonym przez GAFTA laboratorium portowym

W większości laboratoriów inspekcyjnych oznaczanie zanieczyszczeń wciąż odbywa się poprzez ręczne oddzielanie i ważenie. W Sekargas Hamilton, firmie inspekcyjnej z certyfikacją GAFTA działającej w porcie w Kłajpedzie, Kierownik Laboratorium i Kierownik ds. Inspekcji opisują, czego wymaga to badanie, oraz dlaczego firma wdraża obok niego analizę obrazu opartą na sztucznej inteligencji.

Ramunas Berkmanas
Autor:
CMO
✓ Sprawdzony przez Dainius Grigaitis
BDM
Zaktualizowano: 28 lipca 2026
8 min czytania
Od pęsety do analizy obrazu: Oznaczanie zanieczyszczeń w ziarnie w zatwierdzonym przez GAFTA laboratorium portowym
*Ręczne oznaczanie zanieczyszczeń w Sekargas Hamilton, Kłajpeda. Każda frakcja jest ręcznie rozdzielana, grupowana i ważona przed wydaniem wyniku.*

Kluczowe wnioski

  • Badania składu, takie jak oznaczanie zawartości białka i wilgotności, są wykonywane metodami instrumentalnymi. Z oznaczaniem zanieczyszczeń jest inaczej: frakcje rozdziela się fizycznie, grupuje i waży, a w większości laboratoriów jest to nadal praca ręczna.

  • Sekargas Hamilton jest niezależną firmą inspekcyjno-kontrolną działającą w porcie Kłajpeda, należącą do grupy J.S. Hamilton i posiadającą certyfikaty GAFTA Analyst, GAFTA Superintendent, GAFTA Fumigation oraz FOSFA.

  • Kierownik ich laboratorium określa oznaczanie zanieczyszczeń jako najbardziej czasochłonną i wymagającą skupienia pracę w laboratorium, dotyczącą próbek, których stan pozostaje nieznany aż do momentu ich otrzymania.

  • Laboratorium stosuje już drugi poziom weryfikacji dla parametrów granicznych, wpływających na klasę i potrącenia cenowe.

  • Firma Sekargas Hamilton oceniła system GrainODM w zakresie tego konkretnego oznaczenia we własnym laboratorium, na próbkach pochodzących z bieżącej działalności operacyjnej, a specjaliści firmy równolegle analizowali te same próbki manualnie.

  • Laboratorium stoi na stanowisku, że weryfikacja pozostaje w gestii człowieka. Zmienia się natomiast koszt takiej weryfikacji: zautomatyzowana analiza pozostawia obraz, który można ponownie otworzyć, a nie fizyczną próbkę, którą trzeba opracowywać od nowa.

Niemal każdy pomiar w nowoczesnym laboratorium zbożowym został powierzony urządzeniom pomiarowym. Białko, wilgotność, gęstość w stanie zsypnym: próbka trafia do analizatora, pojawia się wynik, a specjalista przechodzi do kolejnych zadań. Cały ten zakres analiz został przejęty przez analizatory ziarna.

Automatyzacja jednego z oznaczeń przebiegała jednak wolniej.

Oznaczanie zanieczyszczeń, w handlu europejskim znane jako besatz, w większości laboratoriów wciąż wykonuje się tak jak przed dekadami: próbka jest rozsypywana na tacy, a laborant rozdziela ją, frakcja po frakcji, za pomocą pęsety. Jest to jednocześnie analiza, na podstawie której określa się klasę i potrącenia cenowe dla danej partii towaru.

W porcie w Kłajpedzie firma Sekargas Hamilton wykonuje to badanie każdego dnia roboczego. Firma jest niezależnym przedsiębiorstwem inspekcyjno-kontrolnym, świadczącym usługi dla eksporterów, importerów, handlowców, przetwórców i firm logistycznych w całym regionie Morza Bałtyckiego. Należy do międzynarodowej grupy J.S. Hamilton i posiada certyfikaty GAFTA Analyst, GAFTA Superintendent, GAFTA Fumigation, FOSFA International oraz ISO 9001. W 2025 roku firma rozpoczęła współpracę z GrainODM w zakresie automatyzacji tego właśnie oznaczenia.

Wywiady przeprowadzono w języku litewskim; cytaty przetłumaczono na język angielski.

Na czym faktycznie polega to badanie

Zapytajmy osobę, która wykonuje tę pracę na co dzień, na czym polega oznaczanie zanieczyszczeń. W odpowiedzi nie otrzymamy procedury, lecz listę ocen.

Przy oznaczaniu zanieczyszczeń zbożowych najważniejsze jest, aby oddzielić wszelkiego rodzaju uszkodzenia, zanieczyszczenia i nasiona szkodliwe. Obecnie na przykład, znajduje się sporo przytulii czepnej – to nasienie szkodliwe i nie może go być w próbce. Dopuszczalna jest pewna jego ilość, ale bez przekraczania norm.

— Karolina Miliauskaitė, Kierownik Laboratorium, Sekargas Hamilton

Przytulia czepna to tylko jedna z wielu pozycji na długiej liście. Niektóre nasiona chwastów są klasyfikowane jako szkodliwe i podlegają ścisłym limitom. Inne nie. Obie grupy leżą obok siebie na tej samej tacce, a zadanie polega na ich rozróżnieniu.

Niektóre nasiona są szkodliwe, a inne nieszkodliwe, dlatego musimy je oddzielić. Tak samo ziarna łamane, szczupłe, zanieczyszczenia – to wszystko trzeba wybrać ręcznie.

— Karolina Miliauskaitė, Kierownik Laboratorium, Sekargas Hamilton

Separated impurity fractions in individual weighing dishes during EN 15587 besatz determination

Każda szalka zawiera jedną frakcję, przechowywaną osobno do momentu jej indywidualnego zważenia. Wynik oznaczenia *besatz* to nie pojedyncza ocena próbki, ale cała ich seria, dokonywana kolejno dla każdej kategorii.

Weighing a separated impurity fraction on an analytical balance during besatz determination

Każda frakcja jest ważona osobno na wadze analitycznej. Z tych poszczególnych mas obliczane są wartości procentowe, które trafiają na świadectwo.

Sam rozdział ma charakter fizyczny. Analiza składu polega na badaniu, w jaki sposób próbka pochłania i przepuszcza światło, natomiast oznaczanie zanieczyszczeń wymaga rozdziału próbki na frakcje i ich zważenia. Istnieją zautomatyzowane systemy analizy obrazu do tego typu oznaczeń, a sektor dużych przedsiębiorstw korzysta z nich od lat, jednak poziom ich wdrożenia w laboratoriach inspekcyjnych pozostaje nierównomierny. Norma EN 15587 określa, jakie frakcje się wyróżnia oraz sposób postępowania z nimi; nie czyni to jednak samego rozdziału mniej fizycznym.

Sieving a wheat sample as the first step of impurity determination in a grain inspection laboratory

Przesiewanie rozdziela próbkę pod względem wielkości przed rozpoczęciem sortowania wizualnego. Wszystkie kolejne czynności wykonywane są ręcznie i wzrokowo.

Największe wyzwanie w laboratorium

Każde laboratorium ma badanie, które nadaje rytm codziennej pracy. W laboratorium oceny ziarna mowa właśnie o nim.

Oznaczanie zanieczyszczeń to praca pochłaniająca najwięcej czasu, nakładów i energii. I z pewnością wymagająca staranności.

— Karolina Miliauskaitė, Kierownik Laboratorium, Sekargas Hamilton

Kluczowym pojęciem jest tu uwaga. Ograniczenia nie stanowi przesiewanie czy ważenie, lecz utrzymanie ciągłej koncentracji wzrokowej nad tacą z kilkoma tysiącami ziaren. Jest to czynność powtarzana dla każdej kolejnej próbki, w której błędna klasyfikacja nie jest w żaden sposób sygnalizowana.

Obciążenie pracą jest również nieprzewidywalne w stopniu, którego nie da się zniwelować poprzez planowanie pracy w laboratorium.

Tak naprawdę z góry nie wiemy, jakie próbki do nas trafią. Mogą być zarówno bardzo zanieczyszczone, z dużą ilością zanieczyszczeń, jak i czyste.

— Karolina Miliauskaitė, Kierownik Laboratorium, Sekargas Hamilton

Dla poszczególnych dostaw nie ma rezerwacji terminów. Próbka czysta i próbka silnie zanieczyszczona trafiają do laboratorium w ten sam sposób, przy czym analiza tej drugiej trwa znacznie dłużej. Szczyty sezonowe powodują dalsze spiętrzenie prac. Przygotowania do sezonu rozpoczynają się z miesięcznym wyprzedzeniem, a laboratorium szkoli w tym celu dodatkowy personel.

Dlaczego firma rozpoczęła poszukiwania

Z perspektywy biura inspekcji to samo badanie jest postrzegane jako ryzyko biznesowe, a nie jako obciążenie pracą.

Procesy kontroli ładunków i jakości stają się coraz bardziej złożone, a klienci oczekują szybszego dostarczania informacji oraz większej przejrzystości danych. Znaczna część procesów historycznie opierała się na ręcznym gromadzeniu i administrowaniu danymi, dlatego dostrzegliśmy możliwość zwiększenia wydajności, zmniejszenia ryzyka błędów oraz zapewnienia jeszcze lepszej identyfikowalności danych w całym procesie inspekcji.

— Nikolaj Stankevič, Kierownik Działu Inspekcji, Sekargas Hamilton

Najlepiej widać to na przykładzie oznaczania zanieczyszczeń. Proces ten jest w całości wykonywany ręcznie: od separacji i ważenia, po ręczne wpisanie wyniku do formularza. Wynik jest wiarygodny, ponieważ ręczą za niego wyszkoleni specjaliści oraz procedura podwójnej weryfikacji. Brakuje w nim jednak zapisu poszczególnych kroków, które doprowadziły do jego uzyskania.

Takie podejście wpłynęło również na dobór partnerów biznesowych firmy.

Szukaliśmy partnera, który rozumiałby nie tylko technologie, ale również specyfikę handlu zbożem i kontroli jakości. Było dla nas ważne, aby rozwiązanie odpowiadało realnym procesom inspekcyjnym, zapewniało integralność danych i identyfikowalność, a także mogło być rozwijane wraz z potrzebami biznesowymi. Ceniliśmy również elastyczność partnera, szybkość reakcji oraz gotowość do wsłuchiwania się w opinie użytkowników.

— Nikolaj Stankevič, Kierownik Działu Inspekcji, Sekargas Hamilton

Analiza obrazu obok analizy manualnej

Pilotaż celowo obejmował wyłącznie to jedno oznaczenie: ta sama próbka, te same frakcje zgodne z normą EN 15587, poddane automatycznemu obrazowaniu i klasyfikacji. Przez cały czas był on prowadzony we własnym laboratorium firmy Sekargas Hamilton, na próbkach przyjmowanych w ramach standardowego trybu pracy, a te same próbki były równolegle analizowane manualnie przez własnych specjalistów laboratorium.

A wheat sample spread on the imaging tray inside the inspection unit

Tę samą próbkę, która w przeciwnym razie byłaby sortowana ręcznie, rozsypuje się na tacy do obrazowania wewnątrz urządzenia inspekcyjnego.

A GrainODM specialist running the imaging unit during testing at Sekargas Hamilton

Specjalista GrainODM obsługujący moduł obrazowania podczas badania w laboratorium Sekargas Hamilton. Próbki pochodziły z bieżącego toku pracy laboratorium, a równolegle te same próbki poddano analizie manualnej.

Tym, co zwraca uwagę w pierwszej kolejności, nie jest klasyfikacja. Jest to tempo oraz fakt, że wynik jest widoczny, a nie liczbowy.

Pierwsze wrażenie było takie, że bardzo szybko to robią. I co ciekawe, od razu zaznacza i można zobaczyć, jakie to są zanieczyszczenia.

— Karolina Miliauskaitė, Kierownik Laboratorium, Sekargas Hamilton

Druga uwaga dotyczy interfejsu, który w warunkach laboratoryjnych jest kwestią nie bez znaczenia. Oprogramowanie absorbujące uwagę konkuruje z próbką o zasób, którego w pracy laboratoryjnej jest najmniej.

Obsługa jest naprawdę bardzo prosta, łatwa. Nie ma za wiele do zapamiętania. Wszystko jest jasno napisane, co trzeba podać – naciskasz przycisk i samo analizuje.

— Karolina Miliauskaitė, Kierownik Laboratorium, Sekargas Hamilton

W przypadku, gdy specjalista nie zgadza się z klasyfikacją, korekty dokonuje się na miejscu, w oparciu o wciąż dostępną próbkę.

Nie trzeba osobno zapisywać informacji, robić zdjęć, nigdzie ich wstawiać. To bardzo wygodne, bo po pobraniu próbki od razu sprawdzasz, czy faktycznie tak to wygląda, i od razu to poprawiasz.

— Karolina Miliauskaitė, Kierownik Laboratorium, Sekargas Hamilton

Czego trzyma się laboratorium

Najbardziej wartościową częścią tych rozmów była odpowiedź na pytanie o zaufanie. Na pytanie, czy należy weryfikować każdy wynik automatyczny, czy też weryfikację można ograniczyć do przypadków granicznych, odpowiedź padła natychmiast i była pozbawiona sentymentów.

Moim zdaniem zawsze trzeba sprawdzać. Nawet najlepszy czasem się myli, a ze względu na tempo pracy, druga para oczu zawsze się przydaje.

— Karolina Miliauskaitė, Kierownik Laboratorium, Sekargas Hamilton

Laboratorium już działa w ten sposób. Kontrole wtórne koncentrują się na parametrach granicznych – tych, które decydują o klasie i potrąceniach cenowych – oraz na okresach, w których pracownicy sezonowi pracują wspólnie ze stałymi specjalistami.

Zatem sama weryfikacja nie podlega dyskusji. Pytanie dotyczy jej kosztu.

I w tym miejscu Kierownik Laboratorium poczyniła rozróżnienie, nad którym warto się zastanowić:

Powiedziałabym, że człowieka trudniej jest zweryfikować. Program zrobił zdjęcie, pokazał – i od razu wszystko widać, i wszystko jest jasne.

— Karolina Miliauskaitė, Kierownik Laboratorium, Sekargas Hamilton

Ponowna weryfikacja analizy manualnej wiąże się z faktem, że jej wykonanie jest procesem nieodwracalnym. Frakcje zostały wydzielone, zważone, zarejestrowane, a następnie ponownie połączone. Wprawdzie do celów arbitrażowych zachowywana jest zaplombowana próbka, ale służy ona innemu celowi: pozwala na wykonanie nowej analizy, a nie na weryfikację tej pierwotnej. Aby zweryfikować klasyfikację, inny analityk musi ponownie opracować próbkę, a wynikiem jego pracy jest druga, niezależna analiza, a nie weryfikacja pierwszej.

W przypadku analizy obrazowej sytuacja wygląda inaczej. Zapis analizy jest trwale zachowany w swojej pierwotnej postaci. Jego weryfikacja polega na wglądzie w zapis, a nie na powtórzeniu całego procesu.

Grain inspection unit and screen at Sekargas Hamilton, where each analysed sample is retained as a reviewable image

Każda analiza jest zapisywana w postaci obrazu, na którym zaznaczone są wykryte obiekty, co pozwala na późniejsze ponowne otwarcie wyniku bez konieczności powtarzania pracy fizycznej.

Przebieg programu pilotażowego

Laboratorium przez cały czas wyraźnie zaznaczało, że dokonuje oceny, a nie ostatecznej akceptacji.

Etap pilotażowy był konstruktywny i zorientowany na rezultat. Zespół GrainODM aktywnie współpracował z naszymi specjalistami, szybko reagował na uwagi i dążył do zrozumienia rzeczywistych procesów pracy. Doceniamy to, że komunikacja w trakcie całego projektu była otwarta i efektywna.

— Nikolaj Stankevič, Kierownik Działu Inspekcji, Sekargas Hamilton

To właśnie ten aspekt chcielibyśmy podkreślić każdemu, kto rozważa podobny krok. Firma Sekargas Hamilton nie oparła się wyłącznie na opisie systemu przedstawionym przez dostawcę. Urządzenie zostało zainstalowane w ich własnym laboratorium, oddane do dyspozycji specjalistów firmy i przetestowane na firmowych próbkach. Dopiero na tej podstawie sformułowano własną opinię.

Dla firmy, której działalność opiera się na niezależnej weryfikacji, taka kolejność działań ma fundamentalne znaczenie.

Rada Sekargas Hamilton dla innych firm z branży

Zapytany, co doradziłby koledze z branży rozważającemu automatyzację, Kierownik Działu Inspekcji jednoznacznie podkreślił znaczenie właściwej kolejności działań.

Automatyzacja procesów staje się dziś nie tyle przewagą konkurencyjną, co naturalnym kierunkiem ewolucji biznesu. Najważniejsze jest, aby zacząć od jasno zidentyfikowanych procesów i wybrać partnera, który rozumie specyfikę Państwa działalności.

— Nikolaj Stankevič, Kierownik Działu Inspekcji, Sekargas Hamilton

W laboratorium oceny zboża niewiele jest procesów tak charakterystycznych jak ten: zajmuje najwięcej czasu, wymaga największej uwagi, a i tak kończy się odręcznym wpisaniem wyniku do formularza. Tym, co zmienia analiza obrazu, nie jest osoba dokonująca oceny. Jest nim to, co pozostaje po badaniu do weryfikacji — fotografia, a nie próbka, która została już z powrotem wsypana do partii.

Często Zadawane Pytania

Polega na oznaczaniu wszystkiego w próbce ziarna, co nie jest zdrowym ziarnem zakontraktowanego gatunku: nasion chwastów szkodliwych i nieszkodliwych, ziaren łamanych, ziaren szczupłych, zanieczyszczeń obcych i ziarna uszkodzonego. Zgodnie z normą EN 15587 frakcje te są oddzielane, grupowane i ważone, a wynik ma bezpośredni wpływ na klasę i potrącenia cenowe.

Jest to bowiem zadanie polegające na fizycznym rozdziale, a nie na pomiarze spektralnym. Analizatory NIR oznaczają skład, taki jak białko i wilgotność, na podstawie absorpcji światła przez próbkę. Nie rozdzielają one próbki na frakcje. Wprawdzie istnieją automatyczne systemy analizy obrazu do oznaczania zanieczyszczeń, ale stopień ich wdrożenia jest zróżnicowany, dlatego w większości laboratoriów inspekcyjnych rozdział i ważenie nadal wykonuje się ręcznie, przy użyciu sit, pęsety i wagi analitycznej.

W podejściu stosowanym w Sekargas Hamilton automatyczna analiza obrazu nie pełni roli autonomicznego systemu decyzyjnego. Służy ona do szybkiej wstępnej oceny i tworzy zapis wizualny, podczas gdy laboratorium i jego specjaliści odpowiadają za weryfikację i ostateczną decyzję, szczególnie w odniesieniu do parametrów granicznych, które mają wpływ na klasę.

Obraz analizowanej próbki z zaznaczonymi obiektami podzielonymi na kategorie, przedstawiony wraz z wynikiem liczbowym. Dzięki archiwizacji obrazu możliwy jest późniejszy wgląd w wynik i jego weryfikacja bez konieczności powtarzania analizy fizycznej.

Norma EN 15587 definiuje, co podlega oznaczaniu i w jaki sposób klasyfikowane są frakcje. Automatyzacja jest metodą pozwalającą na szybsze uzyskanie tych samych frakcji w ramach określonych przez tę normę.

Niezależna firma inspekcyjno-kontrolna, działająca w porcie w Kłajpedzie (Litwa) i będąca częścią międzynarodowej grupy J.S. Hamilton, świadczy usługi pobierania próbek, inspekcji ładunków, badań laboratoryjnych i certyfikacji dla sektora rolnego i innych sektorów towarowych oraz posiada certyfikaty GAFTA Analyst, GAFTA Superintendent, GAFTA Fumigation, FOSFA International oraz ISO 9001.

Udostępnij ten artykuł

Nowy standard w analizie czystości zbóż

Dane, nie domysły. Dowiedz się, jak GrainODM wyznacza nowy standard cyfrowej kontroli zbóż.

600x szybsza kontrola
80% zmniejszone koszty pracy